Dziękuję bardzo tym wszystkim, którzy nadesłali nam swoje wiersze za cudowną poezję i wspanialy klimat, który tworzycie swoim pisaniem! Jeżeli chciałbyś/chciałabyś podzielić się z nami swoją twórczością zapraszam do przesyłania swoich wierszy na adres: wiersze@chwilkawytchnienia.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucyna Dąbrowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucyna Dąbrowska. Pokaż wszystkie posty

Wiosenne zalążki



Chociaż marzec smutki przędzie,
zimno chodzi po kolędzie,
a już wiosna tam pod lasem, niedaleko.
Z trawy treny rozpostarła,
zgniłej mory się wyparła,
i zieleni borom dachy z liści strzechą.

Jeszcze ranek późno wstaje,
kwiecień się nie żeni z majem.
Jednak wietrzyk śpiesznie leci na rabaty,
żeby okryć ciepłym szalem
co zaledwie źdźbłem wystaje,
i co jest zalążkiem na wiosenne kwiaty.

Moja miłość znów ożyje
gdy pojawi się zawilec
i z krokusów rozfioletowione morze.
Będę w słońcu rozmarznięta,
w twych ramionach prawie święta
iść do nieba gdzie miłosny lśni proporzec.

- Lucyna Dąbrowska

Zapraszamy do komentowania wierszy.

Jesienne zafrasowanie


Nie wiem w czym teraz jesień chodzi,
bo wiatr rozebrał ją z szelestów
liści, czy nagość jej nie szkodzi,
kiedy o futrze sen się ziści?

I jak wytrzyma ziąb do grudnia,
smaganie deszczem, bicie rózgą,
czy jej wystarczy ćwierć czy pół dnia
dozowań słońca miarką różną?

A jeśli zmarznie i skostnieje
jak taki kołek w starym płocie,
czy jeszcze będę mieć nadzieję,
że krasę zyska za rok w złocie?

Czy czterowersy nie zasmucą
duszy w nostalgię z rdzy ubranej,
czy jeszcze mogę strzelać procą
pytań o byt z zafrasowaniem?

- Lucyna Dąbrowska

Zapraszamy do komentowania wierszy.

Idealizm


Czasem nas życie wiedzie na zbocze
i ani myśli zejść na doliny,
tylko się w górę pnie gdzie obłoczek
niebieskiej myśli kreśli nurt inny.

Nie ma pojęcia, że tam na dole
wiatr wciąż rozwiewa słów idealizm,
który osiada na „łez padole”
popiołem marzeń w kolorze szarym.

A tam na górze krater krwią płonie,
bo się emocje spalają w tyglu,
gdy człowieczeństwo wije w kokonie
tezę wolności w niby zasięgu.

Myśli idee pod niebo wznoszą,
aż po granice chmur, w zaślepienie,
że mogą duszę wyzwolić, prosząc
Boga, by ulżył, skrócił cierpienie.

Zatrzymał obrót koła fortuny,
byś naprzemiennie nie igrał z celem,
że może końce z siedmiu barw łuny
kiedyś się złączą jak dwie niedziele?

- Lucyna Dąbrowska
Zapraszamy do komentowania wierszy.

Przypomnienie szczęścia


Czasem kaprys losu gwiazdki w niebie znaczy,
choć ulotne ale jakże sercu bliskie.
Urok ich srebrzysty, a człek gestem władczym
chciałby je zagarnąć do spichlerza wszystkie.

Czasem motyl szczęścia siada na mej dłoni
i ze skrzydeł znaki strzepuje magiczne.
A ja ich okruszki zbieram na czas głodny
jako antidotum na troski zbyt liczne.

Wiem, że jest w tych chwilach siła niezbadana,
która kruszy niemoc z marmurowej grani.
Gdy skostniało zło, gdy łzy leję od rana
przypomnieniem szczęścia leczę smutki, rany.

- Lucyna Dąbrowska


Zapraszamy do komentowania wierszy.

Wrześniowe lato


Wrześniowe lato ma coś z jesieni,
choć smugi światła iskrzą na łąkach,
a brąz kasztanów pęka w zieleni,
i chowa uśmiech kolców w gałązkach.

W jarzębinowym hamaku teraz
buja się koral marszcząc brew, oko.
Płomiennym wzrokiem na rdzawy stelaż
wznosi tęskności swe ku obłokom.

W ostatnim tańcu, w podrygach lata
wiatr babie lato spiętrza na ostach.
Gnieździ się na nim liść, brać kosmata
skanuje niebo w bujanych mostkach.

Kwiaty schylają ku rosie główki
kiedy na wianki przeszła już pora.
Ale jest bukiet, i wdzięczne suszki
co szelest lata kryją w kolorach.

Jeszcze na wrzosach fiolet się trzyma
mocno, a uścisk ma sino- blady.
Na dzwonkach kleszczy się lata imak
gdy słońce wchodzi z Wagą w układy.

A kiedy wieczór ścisza rozgardiasz
słonecznych harców na szklanym placu,
wówczas powleka ręce od zaraz
las gęsiej skórki z zimnym ladaco.

- Lucyna Dąbrowska


Zapraszamy do umieszczania swoich komentarzy.